Warunki handlowe
Narzędzia
Cena złota spadła o kolejne 0,8%, do 4392 dolarów za uncję. Srebro straciło 0,7%, spadając do 65,75 dolarów, platyna również straciła na wartości, a pallad wzrósł.
Powodem było połączenie dwóch czynników, z których każdy osobno osłabiał ten metal. Piątkowe dane pokazały, że zatrudnienie w USA wzrosło w sierpniu o 162 000, a stopa bezrobocia pozostała bez zmian, co wzmocniło argumenty za podwyżką stóp procentowych na spotkaniu w dniach 15-16 września. Traderzy ocenili prawdopodobieństwo takiego kroku na około 60%, a wyższe koszty pożyczek tradycyjnie podważają poparcie dla złota niedochodowego.
Drugi czynnik związany był z Bliskim Wschodem i działał w ten sam sposób, co stopy procentowe. Iran poinformował o ataku na trzy tankowce w Cieśninie Ormuz, a także na kilka statków powiązanych z USA w odpowiedzi na amerykańskie ataki na statki w weekend. Cena ropy Brent wzrosła powyżej 97 dolarów za baryłkę. Oto główny paradoks: eskalacja geopolityczna, która zgodnie z logiką powinna była wesprzeć wzrost bezpiecznego aktywa, wywarła na niego presję, ponieważ rosnące ceny energii zwiększają oczekiwania inflacyjne i szanse na zacieśnienie polityki pieniężnej.
Technicznie rzecz biorąc, metal powrócił poniżej 200-dniowej średniej kroczącej, którą osiągnął dopiero kilka tygodni temu. Po odbiciu od poziomu około 4000 dolarów w lipcu, cena złota wahała się w stosunkowo wąskim przedziale, a w zeszłym tygodniu oscylowała wokół 4400 dolarów, podczas gdy inwestorzy wielokrotnie rewidowali oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej.
Kolejny silny raport o cenach producentów lub konsumentów, oczekiwany w tym tygodniu, może wzmocnić argumenty za zacieśnianiem polityki i zepchnąć złoto poniżej 4 400 USD. Natomiast słabsza inflacja jedynie tymczasowo złagodzi presję — będzie raczej tymczasową przerwą niż początkiem odwrócenia trendu.
Czy to zagrożenie jest istotne dla średnioterminowej perspektywy? Moim zdaniem jest ono znacznie mniej poważne, niż sugerują notowania — potwierdza to aktywność instytucjonalnego kapitału. Popyt ze strony banków centralnych i narracja o deprecjacji przypominają hossę, która w styczniu wywindowała cenę metalu do rekordowego poziomu blisko 5600 dolarów, a najwięksi zarządzający na świecie odbudowują swoje pozycje w złocie w ostatnich tygodniach. Inwestorzy kupujący teraz koncentrują się nie na wrześniowym posiedzeniu, ale na ogólnej odporności amerykańskich finansów.
Jak wspomniano powyżej, rozwiązanie nastąpi w tym tygodniu wraz z publikacją wskaźnika CPI. Jeśli potwierdzi się dezinflacja, metal prawdopodobnie powróci do poziomu 4450–4500 dolarów, a gorący raport może pchnąć cenę w kierunku 4250 dolarów. Uważam jednak, że nawet w tym drugim scenariuszu spadek będzie ograniczony, ponieważ kupujący na spadkach byli aktywni poniżej 4300 dolarów przez trzy kolejne miesiące. Największym zagrożeniem dla tej prognozy pozostaje Cieśnina Ormuz: całkowite zablokowanie cieśniny i wstrzymanie ruchu tankowców mogłoby wywołać tak duży impuls inflacyjny, że rola złota jako bezpiecznej przystani zostałaby przytłoczona i metal utraciłby wsparcie nawet przy niskiej inflacji.
Biorąc pod uwagę obecną sytuację techniczną na rynku złota, kupujący muszą pokonać najbliższy opór na poziomie 4425 USD. Pozwoliłoby to na potencjalny ruch w kierunku 4480 USD, którego przebicie będzie dość trudne. Najdalszym celem byłby obszar 4540 USD. W przypadku spadku niedźwiedzie będą dążyć do przejęcia kontroli nad poziomem 4372 USD. Jeśli im się to uda, spadek poniżej tego zakresu może poważnie osłabić pozycję kupujących i zepchnąć złoto w okolice minimum 4304 USD, z potencjalnym spadkiem w stronę 4249 USD.
Dzięki analizom InstaForex zawsze będziesz na bieżące z trendami rynkowymi! Zarejestruj się w InstaForex i uzyskaj dostęp do jeszcze większej liczby bezpłatnych usług dla zyskownego handlu.