Warunki handlowe
Narzędzia
Wrześniowe dane o inflacji w Wielkiej Brytanii okazały się wyższe od oczekiwań, co doprowadziło do umocnienia funta. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł o 3,5% w ujęciu rocznym przy prognozie na poziomie 3,4% (miesiąc wcześniej było to 3,1%). W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 0,4%, podczas gdy prognozowano 0,3% (w sierpniu wzrost wyniósł 0,5%). Inflacja bazowa przyspieszyła do 2,8% wobec prognozowanych 2,7% i wcześniejszego poziomu 2,6%. Jeszcze wyraźniej wzrosły ceny producentów: ceny zakupu zwiększyły się o 8,3% rok do roku, wobec prognozowanych 7,2%, natomiast ceny sprzedaży wzrosły o 4,6%, przy oczekiwaniach na poziomie 4,3%. Tak znaczący wzrost kosztów zazwyczaj z czasem przekłada się na ceny konsumpcyjne, co sugeruje, że presja inflacyjna może być trwała.
Te wysokie odczyty pojawiły się w sytuacji, gdy nastawienie władz monetarnych już skłaniało się ku zaostrzeniu polityki. Megan Greene, członkini Komitetu Polityki Pieniężnej (MPC) Banku Anglii, ostrzegła we wtorek, że proces łagodzenia presji płacowej wyhamował, a rynek pracy jest bardziej napięty, niż przewidywali decydenci. Występując w London School of Economics, zaapelowała do pozostałych członków Komitetu o podjęcie działań wyprzedzających, aby zapobiec ryzyku powstania samonapędzającego się cyklu wzrostu cen, oraz o podniesienie stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu na początku listopada. "Na rynku pracy jest mniej wolnych zasobów, niż sądziliśmy, być może rynek ten osiągnął już swój punkt zwrotny" – stwierdziła.
Dotychczas słabość rynku pracy stanowiła dla wielu przedstawicieli Banku Anglii uspokajający sygnał, ponieważ powinna ona ograniczać inflację wynikającą z szoku energetycznego, powiązanego z konfliktem w Iranie. Greene – zwolenniczka bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej – wskazuje jednak, że postępy w ograniczaniu presji płacowej zostały zahamowane. Wskaźniki wyprzedzające, w tym wyniki badań ankietowych, sugerują, że wzrost płac ustabilizował się na poziomie około 3,5%, co przekracza pułap spójny z powrotem inflacji do celu 2%. Oznacza to, że ryzyko wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy jest wyższe, niż wcześniej zakładano.
Dane dotyczące zatrudnienia potwierdziły tę ocenę. Ostatni raport wskazuje, że w ostatnich miesiącach rynek pracy uległ wzmocnieniu: pracodawcy zwiększyli zatrudnienie, a stopa bezrobocia nieoczekiwanie spadła. Wzrost płac w sektorze prywatnym przyspieszył do 3% w okresie trzech miesięcy kończącym się w sierpniu – było to pierwsze takie przyspieszenie od końca 2024 roku. Greene zauważyła, że po serii silnych odczytów gospodarka okazała się zaskakująco odporna, co sugeruje mniejsze niewykorzystane moce produkcyjne, niż wskazują na to niektóre wskaźniki z rynku pracy.
Kluczowym przedmiotem debaty jest to, jaki poziom wzrostu płac jest zgodny ze stabilnością cen. Bank Anglii ocenia, że za poziom zrównoważony można uznać około 3,25%, jednak Greene stwierdziła podczas sesji pytań i odpowiedzi, że ze względu na słabą produktywność oraz skutki deglobalizacji, dynamika wzrostu płac może ustabilizować się w okolicach 3%. Oznacza to, że dla powrotu do celu inflacyjnego konieczna jest dalsza dezinflacja płacowa.
W zeszłym miesiącu Greene należała do grona opowiadających się za natychmiastową podwyżką stóp procentowych, ale obecnie oczekuje się, że większość członków komitetu zagłosuje za podwyżką o 25 punktów bazowych na posiedzeniu 5 listopada. Kilku przedstawicieli Banku Anglii już zasygnalizowało, że rozważą podwyżkę, jeśli ceny energii ponownie wzrosną do poziomów wyższych od oczekiwań, co, według prognoz Banku mogłoby wywindować inflację powyżej 4% na początku przyszłego roku.
Dla funta połączenie silniejszej inflacji oraz "jastrzębiego" tonu wypowiedzi Greene stanowi czynnik wspierający, ponieważ zwiększa prawdopodobieństwo dalszego zaostrzania polityki pieniężnej. Uważam, że funt będzie miał wystarczające wsparcie, aby utrzymać silniejszą pozycję do posiedzenia 5 listopada pod warunkiem, że dynamika płac i cen nie ulegnie istotnemu spowolnieniu.
Analiza techniczna pary GBP/USD
Jeśli chodzi o perspektywy techniczne dla GBP/USD, kupujący funta muszą przełamać najbliższy opór na poziomie 1,3402, co otworzy drogę w stronę poziomu 1,3440, choć dalszy wzrost może okazać się trudny. Docelowym poziomem będzie strefa 1,3465. W przypadku spadku pary niedźwiedzie spróbują odzyskać kontrolę nad poziomem 1,3365. Udana próba może poważnie osłabić pozycję kupujących i zepchnąć GBP/USD w kierunku minimum na poziomie 1,3335, a następnie do 1,3300.
Dzięki analizom InstaForex zawsze będziesz na bieżące z trendami rynkowymi! Zarejestruj się w InstaForex i uzyskaj dostęp do jeszcze większej liczby bezpłatnych usług dla zyskownego handlu.